Grzegorz Podlasiewicz

adwokat

Od trzech lat pracuję nad strategią „odfrankowienia” kredytów swoich klientów. Walczę nie tylko o spread wynikający z abuzywności, co rodzi ryzyko przeliczenia kredytów po kursie NBP, ale o nieważność klauzul waloryzacyjnych w ogóle, w tym przede wszystkim indeksacyjnej.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Kredyt frankowy a rozwód w 2020

Grzegorz Podlasiewicz04 maja 2020Komentarze (0)

Zdarza się, że związek małżeński się rozpada.

Z uwagi na to, że wielu małżonków zaciąga wspólnie kredyt hipoteczny na zakup mieszkania, domu lub na budowę lokum, niektórzy mogą mieć problem z terminową spłatą zobowiązania.

Który z rozwiedzionych małżonków ma kontynuować spłatę rat?

Wprawdzie  nie ma specjalnych ograniczeń w prawie w odniesieniu do zaciągania zobowiązania przez dwie lub więcej osób niespokrewnionych.

Dlatego do umowy kredytowej można przystąpić zarówno po wstąpieniu w formalny związek małżeński, jak i będąc narzeczeństwem, kiedy w świetle prawa dwoje ludzi nie stanowi jeszcze rodziny.

Do umowy kredytowej można przystąpić zarówno po wstąpieniu w formalny związek małżeński, jak i będąc narzeczeństwem, kiedy w świetle prawa dwoje ludzi nie stanowi jeszcze rodziny.

Koniecznie przeczytaj >>> Wyroki frankowe 2020. Pozwól się przekonać

Małżonkowie ubiegający się o kredyt hipoteczny w wybranym banku mogą mieć, chociaż nie jest to konieczne, wspólnotę majątkową małżeńską. Warto przy tym wspomnieć, że Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy  stanowi w art. 31, że z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy prawa wspólność majątkowa małżeńska. Może ona nie powstać, jeśli małżonkowie lub osoby przystępujące do związku małżeńskiego podpiszą notarialną rozdzielność majątkową, tak zwaną intercyzę.

Kredyt hipoteczny zaciągany przez małżonków mających wspólnotę majątkową powoduje, że mąż i żona zostają właścicielami połowy kupionej na kredyt nieruchomości, ale też po równo są odpowiedzialni za spłatę zadłużenia. Małżonkowie razem zaciągają takie zobowiązanie i wspólnie muszą sobie poradzić z jego uregulowaniem.

Z dniem zakończenia związku małżeńskiego – z chwilą wydania wyroku sądu o rozwodzie – pomiędzy małżonkami przestaje obowiązywać wspólność majątkowa, o ile obowiązywała od chwili zawierania związku małżeńskiego.

Sprawa sądowa o rozwód może wiązać się z podziałem zgromadzonego majątku przez małżonków.

Sąd ma prawo przyznać pełne prawo do użytkowania nieruchomości mieszkalnej jednemu z nich.

Jednak nawet jeśli sąd lub sami małżonkowie zdecydują, że kredytowane mieszkanie przypadnie w udziale np. tylko żonie, to nie zwalnia to męża z obowiązku pokrywania rat zaciągniętego kredytu hipotecznego. Warunki jego spłaty pozostają właściwie takie same, ponieważ banku nie interesuje sytuacja rodzinna kredytobiorców – czy nadal są małżeństwem, czy się rozwiedli.

Ważne jest, by spłacali terminowo raty kapitałowo-odsetkowe kredytu hipotecznego. Jeśli tak się dzieje, bank nie ingeruje w to, czy małżonkowie-współkredytobiorcy nadal są razem i zamieszkują ten sam dom, czy też sąd orzekł już rozwód.

Tym samym orzeczenie o rozwodzie wydane przez sąd nie ma wpływu na umowę kredytową. Dlatego bank ma prawo zażądać pieniędzy tytułem spłaty rat i odsetek karnych za zaległości od jednego i drugiego eksmałżonka.

Nie ma przy tym znaczenia to, czy sąd przyznał prawo do domu lub mieszkania jednej ze stron. Nie jest to bowiem równoznaczne z tym, że taka osoba wchodzi w rolę jedynego kredytobiorcy, a współmałżonek, który utracił prawo do nieruchomości, jest automatycznie zwolniony ze spłaty kredytu hipotecznego.

Zdarza się, że po rozwodzie i wyprowadzce ze wspólnego mieszkania byli małżonkowie nie poczuwają się do obowiązku regulowania połowy należnej bankowi raty kredytu hipotecznego. Trudno się dziwić takiej osobie, skoro z powodu utraty prawa nie korzysta z kupionej na kredyt nieruchomości mieszkalnej. Co wtedy robić ? małżonek, który dostał co prawda mieszkanie, ale i obciążony został pełną ratą kredytu? Z perspektywy banku byli małżonkowie nadal są wspólnym zadłużonym podmiotem, który wzajemnie odpowiada za swoje postępowanie.

Niestety, jeśli jeden z małżonków odmawia pokrycia swojej części, drugi musi wówczas wziąć na siebie spłatę kredytu hipotecznego. Jeśli nie jest w stanie regulować rat samodzielnie, wówczas warto by złożył wniosek do banku o zmniejszenie ich wysokości.

Podsumowując, kredyt hipoteczny po rozwodzie nadal musi być spłacany tak jak do tej pory przez małżonków, solidarnie zobowiązanych do pokrywania w odpowiednich terminach rat kapitałowo-odsetkowych. Można jednak przepisać zobowiązanie na jednego z nich albo wymienić współkredytobiorcę, o ile bank się na to zgodzi i pozwoli podpisać aneks do istniejącej umowy. Pozostaje też spłacenie kredytu po sprzedaży nieruchomości.

Na pewno zainteresuje Cie >>> Czy bank może żądać wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 (22) 622 52 13e-mail: grzegorz.podlasiewicz@adwokatura.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Grzegorz Podlasiewicz Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Grzegorz Podlasiewicz z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem grzegorz.podlasiewicz@adwokatura.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: